pełen zlew

- o codzienności, zaczytaniu i bałaganie

Drabble


Nie wiem, jak u Was, ale w moim świecie drabble to nowość… Kiedy kilka miesięcy temu Michalina Janyszek zapytała, czy po skończeniu jej projektu na 20 drabbli opublikowałabym kilka z nich na swoim blogu, lekko się zatrwożyłam. W głowie burza myśli… Drabble? Czyli że co? Ano drabble, czyli krótka forma literacka licząca dokładnie sto słów. I tak dzięki Michalinie mój świat stał się bogatszy! Więc dzielę się w podzięce za to kilkoma jej utworami.

okres po wybuchu
Nasz teren będzie nieczysty jeszcze kilkaset lat.
Matka ziemia cierpi cicho. Pamiętajcie, że grupowe medytacje dodają jej sił.
Wasze Siostry czuwają przy źródłach dzień i noc. Tam gdzie Ostatni Bastion.
Czysta woda ukryta gdzieś w chmurach, niżej my.
Szukające zapasów pod ziemią i przynoszące ulgę mutantom – Łączniczki!
Bo trzeba wierzyć, że gdzieś przeżyło zdrowe i dla niego trzeba oczyszczać.
Wierzyć, Siostry w pradawną puszczę, łuk i jedną pierś.
Pamiętajcie!
Dziś drugi dzień wspólnej menstruacji i nasze uroczysko.
Pijmy więc święte życie, by jutro móc je rodzić!

Zebranie w Okręgu Głównym o godzinie 20.00
własne czyste uroczyste kielichy rytualne obowiązkowe


***
Na miejscu zastaliśmy dziewięć trupów. Kobiety leżały najbliżej namiotu. Obie zginęły od ran kłutych, jedna miała dodatkowo roztrzaskaną czaszkę. Ale to jeszcze nic. Dalej czterech mężczyzn, wszyscy nadzy, ułożeni w taką jakby klepsydrę, powyginani i bez języków, makabra.
Pozostałą trójkę odszukano trochę później, zaciągnął ich do jaskini i próbował karmić. Ostatecznie zakrztusił. A jak go znaleźliśmy to siedział przy ognisku i parę minut rozmawiał z nami jakby nigdy nic. Dopiero jak partner poświecił to mnie wmurowało. A on na spokojnie ręce do góry i żeby nie strzelać, on nam nic nie zrobi, bo to tulpa i ją przywiózł z Tybetu.


z zagrożeń e-sportowych
Na początku listopada P zyskał pewność, że jego konsolę opętał demon. Zła siła z osobistą jakąś niechęcią do piłki, bo dręczyła tylko Fifę. Najnowszą wersję kupił jeszcze we wrześniu i od początku mu nie szło, choć zaczęło się niewinnie. Najpierw przestały się trafiać najlepsze ceny piłkarzy, później zaczął okrutny pech w kartach. Jednak to, co zeźliło P najbardziej, to przeciwniczy fart we wszelkich meczach. I komputer, i żywy gracz jechali go metodycznie przez jego własne słupki i niedokładne podania. Trenerzy i bramkarze czcili diabła, to pewne. Kto i co jeszcze wciąż badał w wątkach fabularnych, dużo się przy tym modlił.



Przyszła nowina że północ zmieniła biegun. Psy zaczęły się gubić, a śniegi wrzeć. Pewien matematyk w Argentynie znalazł chłód w uliczce i zaczął się z nim kumplować. Chłód go fascynował był nieobliczalny i łakomy. Wpijał się w mate w samo południe i w żyły argentyńskich dziewcząt. Dwa tygodnie później sjestę zastąpiły zaspy. Obliczenia ich głębokości wpędziły naukowca w szaleństwo. Rył w śniegu jak husky, był coraz bardziej bezpański. W Buenos Aires wałęsało się mnóstwo takich psów. Niektóre wyciągały nawet pierwiastki z płatków śniegu. Futra sprzedawały się świetnie nauki ścisłe zaczęły nudzić. Ktoś wreszcie zajął się plagą bezpańskich psów. Mało humanitarnie.


***
Szaman pościł 30 dni. Krwawa wojna trwała dużo dłużej, pewnie dlatego gdy wyszedł z namiotu otoczyły go tak zmęczone twarze. W oczach jednak widać było tylko triumf i upór. Wiedział że jest wśród swoich i uśmiechał się łagodnie przechodząc przez tłum zebrany na placu. Tam przy kamiennym ołtarzu stał już zwycięski wódz z bardzo ważnym jeńcem. Syn wrogiego króla trząsł się. Nie straszono go jednak bez potrzeby. Maczeta niezbędna do ceremonii była sprytnie ukryta. W kluczowym momencie wykonano nią cztery błyskawiczne cięcia. Chłopiec jeszcze stał, gdy kapłan wprawnie wyrwał mózg i szybko wziął dużego gryza. Pod czaszką poczuł wielki wybuch.

Wpis powstał dzięki wsparciu stypendialnemu Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. W ramach owego stypendium Michalina Janyszek stworzyła 20 drabbli. Pięcioma z nich dzielę się dziś z Wami, a wszystkie możecie przeczytać na blogu Michaliny > o tu.

Jak Wam się podoba taka forma ekspresji? Mnie kusi, by spróbować.

A może tworzycie drabble lub macie ochotę podjąć takie twórcze wyzwanie? Jeśli tak, zapraszam na FB Pełnego Zlewu – od dziś do 27.09.2019 czeka tam na Was konkurs! >>>