pełen zlew

blog o codzienności

A co Ty lubisz? Bo ja...


lubię zaznaczać w książkach cytaty – zdania i akapity, całe strony – które mnie poruszyły. Zaginam rogi. Czasem dopisuję adnotacje na marginesach, zdarza się, że długopisem lub piórem, nie tylko ołówkiem. Są w mojej przeszłości takie tytuły, które zaczytałam do zniszczenia. Obawiam się, że będą kolejne. Od razu uprzedzam, tak traktuję tylko swoje książki.

Czytam powoli.

Wolę ciszę. Czy może raczej wolę odgłosy codzienności. Szum miasta – dzwonienie tramwajów, podniebny krzyki jerzyków, urywki ledwie słyszalnych rozmów mijających mnie ludzi. Lubię zaglądać wieczorami w obce okna i zastanawiać się, jakie rozgrywają się za nimi historie. Lubię cierpki smak jeżyn i lody miodowo-sosnowe. Lubię stać wcześnie rano lub późno wieczorem na balkonie i patrzeć na budzące się do życia miasto. Lubię zapach powietrza. Lubię uciec od czasu do czasu. Lubię po gwarnym dniu moment zamykania za sobą drzwi do kamienicy, kiedy nagle wycisza się wszystko, co na zewnątrz.

Lubię ten wiecznie pełen zlew z toną brudnych naczyń, bo choć zmywać nienawidzę, to jednak ich obecność przypomina mi zawsze, jakie to szczęście, że mam z kim i dla kogo gotować, że mam czym te naczynia brudzić.

Lubię to wszystko, co składa się na tak zwane teraz.

I lubię pisać. Choć na długi czas o tym zapomniałam i teraz uczę się tego od nowa.

A Ty? Co lubisz? Czego się uczysz? Co z pasją czytasz? Jeśli chcesz, możesz mi o tym opowiedzieć: pelenzlew@gmail.com