pełen zlew

blog o codzienności


notatki z czytania


Stara Słaboniowa i spiekładuchy


“Ja już za stara na to po nocy latanie. Ciężko mnie chodzić bez te nogie pieruńskie, a i już się nie kce, jak to dawniej bywało. Dość mnie już tych spiekładuchów, tych popaprańców, co z ludzkiej głupoty i złości na nasz padół przychodzo i niecnotę...

Wróżenie z wnętrzności


Bywa, że czuję się na balkonie naszego mieszkania, jak w Poświatowie, jak na tamtejszym nieczynnym dworcu. Zwłaszcza tuż przed 4:00 nad ranem, kiedy lipcowe powietrze ma w sobie tę słodką gęstość lata, ale wciąż daje się odczuć subtelną nutę czerwcowej nieśmiałości. Nasz balkon znajduje się...

Szum


“– Żebyśmy mogli przebaczyć, kiedy nikt nie przeprasza – odezwałam się – ktoś w nas musi umrzeć. – Kto? – spytał łyżwiarz zaczepnie. – Ofiara. “ … czytamy na 175 stronie „Szumu“ Magdaleny Tulli. Jakieś 12 stron przed końcem. I właśnie w tym krótkim dialogu...

Ptaszyna


Bohaterowie „Ptaszyny” Dezso Kosztolanyi’ego może na pierwszy rzut oka nie wydają się spektakularnie tragiczni, ale nie dajcie się zwieść. Lekarz, prawnik, dziennikarz miejscowej gazety, żony i kochanki, prowincjonalne aktorki i marni aktorzy… zlewają się z szarą plamą XIX-wiecznego węgierskiego miasteczka, gdzie chadza się w określone...

Boginie z Žítkovej


„- Nie wiem, czy to ma jakiś związek z twoimi badaniami… Ale zauważyłam, że tam widnieje. Tylko nazwisko.“ – powiedziała któregoś dnia do Dory Idesovej jej koleżanka, Lenka Pavlikova. A jak wiadomo „listy osób współpracujących z komunistami od dawna wzbudzały w Czechach wiele emocji (…)“....